Chusta do karmienia

Nie mogę jakoś wrócić do żywych po tych świętach. Już nawet facebook mi przypomina, że powinnam się ogarnąć 😉 Coś tam sobie szyję powoli na boku, ale albo już było, albo zapominam obfotografować…

Trzeba by się jakoś znów w całość zebrać…

Co to ja wymodziłam ostatnio… aha chustę do karmienia.

Moja chusta podróżuje ze mną w podręcznej torbie w zasadzie cały czas. Ta jest nieco unowocześniona. Trochę upierdliwe jest składanie tych chust, ale jak się nie chce żeby wyglądały jakby się ją psu z gardła wyrwało przed chwilą to niestety trzeba jakoś składać. Do swojej uszyłam pokrowiec, ale zupełnie się nie sprawdził, tak jak kieszonki, których nie zdażyło mi się używać. Pokrowiec zapodział mi się bardzo szybko i przepadł  nie wiadomo gdzie. Ta ma po prostu doszytą klapkę, która pozwala złożyć ją w zgrabny portfelik. Myślę, że takie rozwiązanie jest wygodniejsze, ale oczywiście zawsze można ją po prostu upchnąć w torbie 😉

Przy szyi standardowo usztywnienie tworzące okienko, przez które można zerkać na dziecko.

Related posts:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *