Jak to się wszystko zaczęło, o trudnej decyzji i nowym początku

Dawno temu zaczęłam bawić się w blogowanie. Odkąd pamiętam lubiłam coś tworzyć. Moje wcześniejsze prace można znaleźć pod adresem: własnymi rączkami. Jak to się wszystko zaczęło? Nie pamiętam. Może od swetrów dla Barbie… a może zawsze było gdzieś w tle.

Zakres zainteresowań znacznie rozwinęłam będąc na urlopie wychowawczym. Wtedy to zaczęło się na poważnie. Wkroczyło w fazę lekkiego uzależnienia.  Jeśli dłuższy czas nic nie robię to pomysły „gotują” się w mojej głowie i czuję się sfrustrowana brakiem działania…

Nie należę do osób wylewnych, czasu za wiele nie mam i styl też ciężkawy, więc do tej pory skupiałam się na wrzucaniu zdjęć celem dokumentacji głównie dla siebie tego co udawało mi się zrobić.  Ostatnio zaczęło brakować mi  na blogu oprócz zdjęć jakiejś treści, więc postanowiłam się z tym zmierzyć 🙂 Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Przeglądając poprzedniego bloga doszłam do wniosku, że wiele postów bym usunęła, część rzeczy zrobiłabym inaczej, części na tym etapie już bym nie pokazała… Obawiam się jednak, że jak zacznę wywalać, to nie wiele zostanie. Długo zastanawiałam się nad zmianą nazwy, aż ostatecznie do niej dojrzałam. Od teraz będę tu 🙂 Co zrobię z tamtym blogiem, jeszcze nie wiem, na razie sobie zostanie, a potem zobaczymy.

Witam serdecznie w moim świecie!

Zatem do roboty, bo jak to kiedyś trafnie ujął mój brat „O fajnie! Jak umrzesz będzie po tobie dużo pamiątek!” 😉

Related posts:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *