O małym krecie, który chciał wiedzieć, kto mu narobił na głowę…

książeczka o małym krecie który chciał wiedzieć kto mu narobił na głowę

W przedszkolach zapanowała niejako moda na czytanie książeczek dzieciom przez rodziców. Na skutek próśb syna uległam jej i ja. Pani zasugerowała jakąś ambitniejszą lekturę. A co mi tam pójdę i poczytam. Wybierzemy razem z Antkiem jakąś fajną książeczkę. Będzie fajnie. Zawsze chciałam popatrzeć jak wygląda przedszkole od środka 😉 Jak te Panie to ogarniają? Ja mam tylko cztery sztuki na stanie, a czasem jak nie wydrę mordy, to mogę sobie gadać…
Syn mój, jak już padł konkretny termin imprezy, nie okazał specjalnie entuzjazmu. Wysłałam go do pokoju w celu wybrania książeczki, przecież nie będę narzucać sama. Poszedł wybierać po dłuższej chwili i przyniósł.

książeczka o małym krecie który chciał wiedzieć kto mu narobił na głowę

Negocjować musiałam długo …  Antek przekonywał mnie, że kolegom się na pewno spodoba i będą się śmiali. Ja oczywiście  widziałam już minę Pani 😉

Related posts:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *